Oferta seks spotkania

Nikt nie mógł się domyślić, co się kryło w tym szarozielonym spojrzeniu. Ja sam, ja sam nawet nie wiedziałem. Dlaczego ukłoniła mi się? Dlaczego poznała niego zaraz?… Czy był to znak odtrącenia, czy zbliżenia? Czy tylko zmieszanie z powodu nagłego, niespodziewanego spotkania? Brak mi wprost słów, żeby panu powiedzieć, jakie mną owładnęło rozdrażnienie, jak we fanie seks linii wszystko grało,, jak groziło eksplozją. Niedbale wsparta na ramieniu oficera tańczyła z chłodnym wyrazem beztroski na czole, a przecież wiedziałem, że… iż ona tak sarno jak ja tylko o tym myśli… tylko o tym… że tylko my dwoje posiadamy tę straszną wspólną tajemnicę… a mimo to tańczyła…
W tych sekundach mój strach, żądza i uwielbienie dochodziły do zenitu. Nie wiem, czy adepta rozmów 0700 kto obserwował, ale z pewnością zdradzałem się w dużo większym stopniu, niż ona się maskowała. Wręcz nie mogłem patrzeć gdzie indziej… musiałem… tak, musiałem patrzeć na nią, wsysałem się z daleka oczyma w piękności ceniącej sex przez telefon  maskę i szarpałem ją oczekując, iż spadnie na sekundę. Musiała nieprzyjemnie odczuwać to moje ustawiczne wpatrywanie się, bo kiedy wracała, prowadzona przez dansera, popatrzyła na niego przez mgnienie oka ostro, rozkazująco, jakby żądała, żebym poszedł. Na kobiecie lubiącej sex telefon  czole znowu pojawiła się dumna, gniewna zmarszczka, znana mi już z pierwszego spotkania.